Kształcenie i szkolenie z prawa humanitarnego jako podstawa modernizacji szkolenia ogólnowojskowego

XVII Dydaktyczna Konferencja Naukowa pt. Procesy kształcenia jako podstawa modernizacji współczesnej dydaktyki, Płock 17-18 listopada 2008 r.


Kształcenie i szkolenie z prawa humanitarnego jako podstawa modernizacji szkolenia ogólnowojskowego.

Celem prezentowanej publikacji  jest próba przedstawienia problematyki kształcenia, szkolenia i szeroko pojętej edukacji  z międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych w Wojsku Polskim. Problematyka międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych nie znajduje szczególnego zainteresowania teoretycznego i praktycznego, mimo jej ogromnego znaczenia po okresie zimnej wojny i humanizacji stosunków międzynarodowych.
Niniejszy artykuł został pomyślany jako próba ogólnego spojrzenia na zagadnienie kształcenia, szkolenia i włączania prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych do prawa wewnętrznego Rzeczypospolitej Polskiej, przede wszystkim regulaminów wojskowych. Ze względu na limity objętościowe, rozważania ograniczyłem do kilku podstawowych zagadnień, ale jakże istotnych ze względu na aspekt edukacyjny. Uważam, że każde zagadnienie, które starałem się opisać  zasługuje na osobne potraktowanie i może być tematem szerszej pracy badawczej.

Akademia Obrony Narodowej przy współpracy Zarządu Wojskowych Spraw Zagranicznych  MON  już w 1991 r.  zorganizowała konferencję naukową nt. Metody i treści nauczania międzynarodowego prawa humanitarnego mającego zastosowanie w konfliktach zbrojnych.  W konferencji udział wzięli wykładowcy wojskowi, jak również naukowcy i nauczyciele akademiccy z ośrodków cywilnych: Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Śląskiego, Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Instytutu Nauk Prawnych PAN, przedstawiciele Trybunału Konstytucyjnego i PCK oraz instytucji centralnych MON. Była to pierwsza konferencja naukowa poświęcona opracowaniu metod nauczania międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Próbowano wskazać, jakie środki należy podjąć, aby prawo konfliktów zbrojnych było lepiej znane i aby przekazywane treści trafiały do świadomości odbiorców.
Wymowne stały się słowa, które na zakończenie konferencji wypowiedział współorganizator konferencji gen. bryg. dr T. Cepak, szef  Zarządu Wojskowych Spraw Zagranicznych.  Otóż stwierdził on, że uwarunkowania, w jakich do niedawna funkcjonowało Wojsko Polskie nie sprzyjały pełnemu przyswajaniu humanitarnych zasad międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych. Dlatego też nakreślił plany wypełnienia jak się wyraził tej „luki” w świadomości kadry i żołnierzy. Zalecał weryfikację programów kształcenia i szkolenia. Gen. T. Cepak stwierdził, że nauczanie  prawa musi być widziane jako niezbędny składnik obywatelskiego kształcenia dowódców oraz wychowania żołnierzy służby zasadniczej. T. Cepak  podkreślił konieczność przygotowania świadomego obrońcy Ojczyzny ukształtowanego przez postawy i zachowania zgodne z przyjętymi normami i zwyczajami prawa konfliktów zbrojnych.
W   dniach 19-20 lutego 1997 r. w Toruniu odbyła się konferencja naukowa na  nt.  Prawa człowieka w sytuacjach nadzwyczajnych (z uwzględnieniem międzynarodowego prawa humanitarnego oraz obowiązku jego krzewienia i upowszechniania).     Należy zauważyć, że konferencja toruńska dokonała pewnego przełomu w upowszechnianiu prawa konfliktów zbrojnych w Wojsku Polskim oraz siłach policyjnych, m. in. za sprawą uchwały, która trafiła jako list otwarty do  najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej. Uchwała apeluje do najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie stosownych działań i inicjatywy ustawodawczej w zakresie pełnej implementacji norm prawa humanitarnego w prawie wewnętrznym. Zwrócono uwagę na konieczność dopracowania się w Wojsku Polskim kompleksowego, wielowymiarowego, z możliwością zastosowania na różnych szczeblach i w różnych formach szkolenia wojskowego, spójnego systemu krzewienia międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Wskazano także, że analogiczne braki występują w dziedzinie szkolnictwa cywilnego, tak jeśli chodzi o nauczanie w szkołach średnich, jak też w szkolnictwie wyższym, zwłaszcza w kształceniu lekarzy i prawników. Należy zwrócić uwagę, że zaakcentowano konieczność krzewienia i upowszechniania prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych w połączeniu z przygotowaniem odpowiednich fachowców oraz ścisłe połączenie tego prawa z krzewieniem wiedzy o prawach człowieka, z którym prawo konfliktów zbrojnych pozostaje w ścisłym i wzajemnie uzupełniającym się związku.
Prawo konfliktów zbrojnych należy do najstarszych części prawa międzynarodowego. Jedno z pierwszych nowożytnych dzieł „Trzy księgi o prawie wojny i pokoju”, H. Grotiusa  wspomina najpierw o prawie do wojny, a dopiero potem o prawie do pokoju. W przeszłości prawo wojenne zajmowało się wyłącznie stanem wojny, określanym jako walka orężna między państwami. Prawo to zawsze kształtowało się pod wpływem dwóch  zasad:  konieczności   wojennej i zasady humanitaryzmu. Ta ostatnia zasada zwyciężyła w okresie rozwoju prawa konfliktów zbrojnych po II wojnie światowej.
W takiej perspektywie prawo konfliktów zbrojnych postrzegał  prof. R. Jasica, i  w związku z tym zaproponował stosowanie terminu „międzynarodowe prawo humanitarne konfliktów zbrojnych” (mphkz). Wynika to  po części z nazewnictwa stosowanego w  dokumentach ONZ i MKCK. A zatem wedle  definicji proponowanej przez R. Jasicę mphkz to:  zespół norm ustanowionych przez umowy międzynarodowe lub zwyczaj międzynarodowy, mających na celu ograniczenie prawa stron konfliktów zbrojnych międzynarodowych i niemiędzynarodowych do stosowania metod i środków walki celem ochrony osób  i dóbr przed skutkami takich konfliktów. Jest to definicja, która  uwypukla  przede wszystkim aspekty humanitarne dotyczące ograniczeń w stosowaniu przemocy zbrojnej.
Należy zaznaczyć,  że  na gruncie szkolenia wojskowego prawo to występuje  pod nazwą  prawo wojenne lub prawo konfliktów zbrojnych.  Nie zmienia to jednak w niczym zakresu omawianego problemu i dla potrzeb tego opracowania będziemy zamiennie używać wymienionych określeń. Prawo to pochodzi z dwóch źródeł,  zwyczaju i umów. Nowożytne  międzynarodowe  konwencje prawa wojennego  zostały spisane  w drugiej połowie  XIX. Pierwsza konwencja “czerwonokrzyska” powstała w 1864 r. i stworzyła  podstawy prawne do działalności wojskowych jednostek medycznych na polu walki, nakazując oznaczenie ich znakiem czerwonego krzyża.
Po koniec XIX wieku i na początku XX na I i II konferencji pokojowej w Hadze uchwalono prawo wojny lądowej i morskiej. Prawo to  sformalizowało   przepisy, które przeważnie już  obowiązywały zwyczajowo. Już w czasie obrad konferencji haskich zwracano uwagę, że praktyczna wartość konwencji zależy od ich wdrożenia do przepisów prawa wewnętrznego,
a zwłaszcza do  regulaminów wojskowych. Konwencje haskie stanowią podstawę obowiązującego prawa wojny, do których nawiązują późniejsze konwencje  międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Wyrażona we wstępie do IV konwencji haskiej zasada humanitaryzmu określiła kierunek rozwoju międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych  po II wojnie światowej.
W 1949 r.  na konferencji dyplomatycznej w Genewie przyjęto cztery konwencje, które rozwijają i normują zasady humanitarne konfliktów zbrojnych tzw. “prawo genewskie”.
Są to następujące konwencje: Konwencja o polepszeniu losu rannych i chorych w armiach czynnych (I konwencja), Konwencja o polepszeniu losu rannych, chorych i rozbitków, sił   zbrojnych na morzu  (II konwencja),  Konwencja o traktowaniu jeńców wojennych,
(III konwencja), Konwencja o ochronie osób cywilnych podczas wojny, (IV konwencja).
Pierwsze trzy konwencje  stanowią obecnie trzon przepisów w zakresie ochrony członków sił zbrojnych wyłączonych z walki, tj.  rannych i chorych, rozbitków oraz  jeńców wojennych.
IV konwencja  po raz pierwszy w historii kodyfikacji prawa konfliktów zbrojnych  unormowała prawną ochronę ludności cywilnej. Najważniejsza  część konwencji została poświęcona ochronie ludności cywilnej na terytoriach okupowanych.
W latach 1974-1977 w Genewie odbyła się konferencja  poświęcona potwierdzeniu
i rozwinięciu zasad międzynarodowego prawa humanitarnego mającego zastosowanie
w konfliktach zbrojnych. W dniu 8 czerwca 1977 r. uchwaliła ona dwa protokoły dodatkowe do konwencji genewskich. Protokół I  dotyczy  międzynarodowych konfliktów zbrojnych, natomiast protokół II rozwija przepisy międzynarodowego prawa humanitarnego dotyczące niemiędzynarodowych konfliktów zbrojnych. W 2005 r. został uchwalony Protokól III, który wprowadził dodatkowy znak ochronny w postaci   czerwonego rombu.
Tak więc protokół I połączył   prawo haskie i prawo genewskie.  Takie  rozwiązanie ma głębokie uzasadnienie praktyczne, gdyż w czasie operacji wojskowych zawsze zachodzi głęboka współzależność między regułami dotyczącymi prowadzenia walki, a unikaniem zadawania cierpień osobom cywilnym i wyłączonym z walki kombatantom. Uzupełnieniem  reguł ochronnych w prawie konfliktów zbrojnych  jest przyjęta 14 maja 1954 r. na konferencji w Hadze Konwencja o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego. Przepisy tej konwencji mówią o ochronie obiektów kulturalnych, takich jak kościoły, muzea, obiekty zabytkowe, które posiadają wielką wagę dla dziedzictwa kulturalnego narodu.  Konwencja wyróżnia dwa poziomy ochrony, zarówno w czasie pokoju, jak i konfliktu zbrojnego.
Według postanowień konwencji zasadnicze zadania w zakresie ochrony powinny być poczynione w czasie pokoju. Ma rację H. P. Gasser, który twierdzi, że konwencja ta  stworzyła coś w rodzaju Czerwonego Krzyża dla dóbr kultury i nałożyła na UNESCO obowiązek jej wdrażania.
Konwencja wprowadziła dwa poziomy ochrony: ochronę specjalną i ogólną. Ochronę dóbr kultury wzmocnił protokół drugi z 26 marca 1999 r. do  omawianej konwencji. Unormowania ujęte w protokole obejmują  także konflikty niemiędzynarodowe i wprowadzają trzeci poziom ochrony,  tzw. ochronę wzmocnioną.   
Podstawowe normy wynikające z prawa konfliktów zbrojnych- zapewniające ochronę ludności cywilnej, rannych i chorych oraz osób wyłączonych z walki są normami bezwzględnie obowiązującymi. Normy te wynikają z ogólnych zasad humanitaryzmu. Nie wymagają one aprobaty dowódcy co do takiego postępowania.  Za nieprzestrzeganie ich ponosi się odpowiedzialność karną. Przedstawiają się zatem następująco:  1) Wojna jest stosunkiem między państwami, a nie między ludnością jednego państwa a drugiego, 2) Strony wojujące nie mają nieograniczonego prawa wyboru środków szkodzenia nieprzyjacielowi. Nie wolno używać broni lub metod prowadzenia działań zbrojnych, które powodują zbędne cierpienia i  niepotrzebne straty, 3) Zasadniczym celem wojny jest pokonanie przeciwnika i narzucenie mu swej woli. Dlatego też środki szkodzenia nieprzyjacielowi, stosowane w walce, powinny być ograniczone do osiągnięcia tego celu, 4) Działania wojenne powinny być prowadzone przeciwko siłom zbrojnym przeciwnika. Ludność cywilna, pojedyncze osoby cywilne oraz dobra kultury nie mogą być celem ataku, 5) Nie wolno zabijać żołnierzy przeciwnika, którzy się poddają. Ujęci kombatanci mają status jeńca wojennego i nie mogą być poddani jakimkolwiek represaliom,  6) Każda osoba powinna mieć prawo do podstawowych gwarancji procesowych w przypadku popełnienia przestępstwa przeciwko władzy okupacyjnej, 7) Osoby wyłączone z walki (ranni, chorzy)  powinny być objęte opieką i chronione.
Międzynarodowe prawo humanitarne konfliktów zbrojnych jest więc tą drugą linią obrony, o której mówi w sposób niezwykle przekonujący prof. S. E. Nahlik. Warto  zacytować te słowa: „Realizm polityczny sprawia, że - poza niewielu doktrynerami - mało kto poważnie wysuwa tezę, jakoby zasadnicze postawienie samej wojny poza prawem wykluczało równoległe istnienie drugiej linii obrony w postaci norm prawnych regulujących sposób jej prowadzenia. Linia taka jest konieczna chociażby dla łatwiejszego ustalenia odpowiedzialności”. Odpowiedzialność karna za nieprzestrzeganie norm mphkz określa  kierunek rozwoju tego prawa w XX-XXI wieku. Ma więc rację prof. T. Leśko, który rozwój   prawa wojennego widział na tle rozwoju historycznego konfliktów zbrojnych. Wedle niego najpierw ukształtowały się zasady określające reguły walki zbrojnej (ius in bello) oraz zasady neutralności w wojnie. Następnie ukształtowały się zasady ochrony humanitarnej, a dopiero w XX wieku - międzynarodowe zasady przeciwwojenne (ius contra bellum) oraz zasady międzynarodowej odpowiedzialności  karnej.
Szkolenie sił zbrojnych wedle norm mphkz  i przestrzeganie ich podkreśla   kodeks postępowania w dziedzinie polityczno-wojskowych aspektów bezpieczeństwa (rozdział VIII art. 34). Kodeks  zobowiązuje także państwa-sygnatariuszy do tego, by  personel sił zbrojnych, paramilitarnych i sił bezpieczeństwa mógł korzystać z praw człowieka i podstawowych wolności oraz realizować je w sposób zgodny z dokumentami KBWE i prawem międzynarodowym, a także z postanowieniami konstytucyjnymi i innymi przepisami prawa  oraz wymogami służby (rozdział VII, art. 32).
Zgodnie z decyzją nr 27/MON z 2001 r. w sprawie wprowadzenia w resorcie obrony narodowej „Instrukcji postępowania z dokumentami standaryzacyjnymi Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego”, w Sztabie Generalnym w dniu 2 marca 2001 r., powołano zespół autorski pod przewodnictwem gen dyw. L. Konopki, do opracowania doktryny narodowego odpowiednika- AJP 01/B.  Wedle opracowanego dokumentu (projektu) operacje prowadzone przez Wojsko Polskie wymagają uwzględnienia tak na etapie planowania jak i realizacji operacji wojskowych uwzględnienia czynników społecznych, politycznych, kulturowych, ekonomicznych, środowiskowych oraz humanitarnych. Doktryna przypomina o konieczności prowadzenia działań wojskowych zgodnie z obowiązującym międzynarodowym prawem humanitarnym konfliktów zbrojnych.
W całokształcie działalności edukacyjnej  w Wojsku Polskim do mphkz
nie przywiązywano  wystarczającej uwagi, jako do jednego z podstawowych elementów regulujących funkcjonowanie sił zbrojnych w czasie konfliktu zbrojnego. Należy stwierdzić,
że nauczanie tego prawa ograniczano do teoretycznych „pogadanek”. Na taki stan rzeczy składało się kilka czynników.
Po pierwsze, brak zainteresowania  instytucji wojskowych (konkretnie, komórek organizacyjnych odpowiedzialnych za kształcenie i szkolenie).
Pod drugie, przełożeni nie wykazywali większego zainteresowania, czekali na wytyczne
i  instrukcje ze Sztabu Generalnego i Ministerstwa Obrony Narodowej.
Po trzecie, w okresie zimnej wojny, obowiązującej doktryny wojny nuklearnej, stratedzy wojskowi  w swoich rozważaniach nie uwzględniali aspektów humanitarnych, ani  zasad i norm prawa wojennego. Pod takim kątem  przygotowywano  także ćwiczenia i gry wojenne. Konieczność wojskowa  miała pierwszeństwo przed normami prawa wojennego, a zasada humanitaryzmu była wręcz ignorowana.  Po prosu nie wierzono w skuteczność tego prawa i jego walory humanitarne.  
Obecnie kształcenie z zakresu międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych  odbywa się we wszystkich szkołach oficerskich, szkołach chorążych  i akademiach wojskowych.
Należy się zgodzić z prof. R. Jasicą, że w przypadku szkół oficerskich i akademii wojskowych należy mówić już nie o upowszechnianiu znajomości międzynarodowego prawa humanitarnego, lecz o nauczaniu międzynarodowego prawa humanitarnego, które polegać powinno na ogólnym zapoznaniu studentów z całokształtem zagadnień prawa humanitarnego oraz szczegółowym zaznajomieniu z tymi jego działami lub nawet poszczególnymi normami, które związane są ze specyfiką danej szkoły. R. Jasica wskazuje także rolę akademii wojskowych w działalności naukowo-badawczej na polu teoretycznego opracowania wielu zagadnień z zakresu prawa konfliktów zbrojnych. Mogłyby to być prace z zakresu:
zakazu broni jądrowej,
całkowitego  zakazu stosowania min przeciwpiechotnych,
zgodności z normami prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych nowych rodzajów broni będących w stadium badawczym,
proporcjonalności strat i szkód cywilnych w stosunku do oczekiwanej korzyści wojskowej wynikającej z ataku i obrony,
kodyfikacji międzynarodowego prawa humanitarnego na morzu,
odróżniania się kombatantów od ludności cywilnej w działaniach partyzanckich,
obrony cywilnej,
-    stosowania znaków rozpoznawczych, identyfikacji morskich i powietrznych     środków     transportu medycznego i wiele innych.
Prof. L. Łukaszuk zaproponował  w 1991 r. opracowanie przewodnika metodycznego
i podręcznika prawa humanitarnego do nauczania tej dziedziny prawa w wojsku. Pomoce takie, jak twierdził, ułatwiłyby kadrze wykładowców nauczanie mphkz w wyższych uczelniach wojskowych i innych ośrodkach kształcenia. Przede wszystkim  nauczanie prawa humanitarnego widział w zespoleniu z ogólnym nurtem pracy wychowawczej w siłach zbrojnych. Uważał,
że wspomagać to będzie osiąganie trzech głównych celów: wychowawczego, poznawczego
i kształcącego. Prawo humanitarne według L. Łukaszuka to narzędzie intelektualne do właściwego objaśniania  i rozumienia stosunków międzynarodowych współczesnego świata. Prawo humanitarne  służyć ma przede wszystkim humanizacji stosunków międzynarodowych, także  w warunkach konfliktu zbrojnego, oraz powinno  sprzyjać humanizacji służby wojskowej w czasie pokoju.
Kształcenie z prawa wojennego nie może polegać na prezentacji kolejnych slajdów. Taki sposób prezentacji jest dobry dla młodzieży szkolnej i żołnierzy służby zasadniczej. Dla oficerów, a nawet dowódców drużyn, należy wypracować inne metody i formy kształcenia oraz szkolenia.
Powszechnie stosowaną praktyką w wielu krajach jest upowszechnianie
i nauczanie całokształtu zagadnień prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Oprócz konwencji genewskich i protokołów dodatkowych,  konwencji haskich, a także ograniczeń i zakazów wynikających z protokołów do  konwencji z 1980 r., całego obowiązującego prawa zwyczajowego w tym zakresie, włącznie z problematyką neutralności. Dotyczy to władz wojskowych i władz administracji cywilnej oraz krajowych stowarzyszeń Czerwonego Krzyża lub Czerwonego Półksiężyca w odniesieniu do kategorii osób,  które upowszechniają prawo humanitarne.
Następną rzeczą jest materialny zakres stosowania prawa humanitarnego. Wiadomo,
że w protokole dodatkowym II, a zwłaszcza w artykule 3, wspólnym dla czterech konwencji genewskich z 1949 r., zakres ochrony ofiar wojny  jest mniejszy niż w konflikcie międzynarodowym. Jednak programy szkolenia sił zbrojnych wielu państw, zgodnie zresztą
z sugestią MKCK, w zakresie   międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych zakładają stosowanie norm prawa konfliktów zbrojnych do obu rodzajów konfliktów. Wydaje się, że takie stanowisko  jest słuszne, ponieważ żołnierz w obu konfliktach ma przestrzegać praktycznie takich samych humanitarnych norm postępowania. Dlatego nie można upowszechniać dwóch różnych standardów postępowania, a mianowicie   z jednego z nich wynikałoby, że w konfliktach niemiędzynarodowych możemy pozwolić sobie na „większy liberalizm” w doborze środków walki i mniejszą ochronę ludności cywilnej.
Na uwagę zasługuje fakt, że w roku 2000  po raz pierwszy w historii AON prowadzono zajęcia z prawa wojennego na Kursie Oficerów Wojsk Obrony Terytorialnej w całkowicie  innym wymiarze godzinowym i metodycznym. W ramach 20 godzin dydaktycznych przeprowadzono wykłady, seminaria oraz grę decyzyjną, która była ukierunkowana przede wszystkim na planowanie operacji wojskowej zgodnie z zasadami: konieczności wojennej, humanitaryzmu. Dzięki takiej metodzie organizacji zajęć słuchacze poznali nie tylko zapisy konwencyjne międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych, ale starali się je uwzględnić w planowaniu operacji wojskowych i przestrzegać    w pozorowanych działaniach zbrojnych.
Zajęcia prowadzone były w ten sposób, że dawały  słuchaczom świadomość i potrzebę doskonalenia się ze znajomości przepisów prawa wojennego, ale  w kontekście istniejących i zmieniających się sytuacji bojowych.. Po takich zajęciach słuchacz zostaje wzbogacony intelektualnie, wzrasta jego  świadomość prawna oraz kształtuje się  większa inwencja przy planowaniu operacji wojskowej. Prawo konfliktów zbrojnych nie utrudnia więc prowadzenia działań zbrojnych – jak niekiedy dość często wyrażają się niektórzy teoretycy wojskowi-ono jedynie wskazuje możliwe i prawnie dozwolone działania. Prawo konfliktów zbrojnych broni i chroni odpowiedzialnego dowódcę przed popełnieniem przestępstwa.
Słuchacz, uczestnicząc w takich  zajęciach, systematyzuje  wiedzę i potrafi w pełni odpowiedzialnie, na podstawie norm obronnych i zgodnie z normami międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych, sporządzić rozkaz bojowy (operacyjny) oraz rozkaz administracyjno-logistyczny. W pełni odpowiedzialny dowódca (słuchacz) nie napisze
w rozkazie bojowym  i w założeniach do ćwiczenia, że decyzję o zniszczeniu obiektów cywilnych wydaje szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego.
Treść takiego zapisu jednoznacznie wskazuje, że osoba opracowująca dokumenty operacyjne nie potrafiła zdefiniować podstawowych kategorii prawa wojennego i różnicy między obiektem cywilnym a celem wojskowym. Można nawet stwierdzić, że zapis taki świadczy  o potencjalnej groźbie  popełnienia przestępstwa wojennego. Aby nie było  niejasności, warto w tym miejscu  zacytować art. 122 kk, który stanowi: Kto w czasie działań zbrojnych atakuje miejscowość lub obiekt nie broniony, strefę sanitarną lub zneutralizowaną albo stosuje inny sposób walki zakazany przez prawo międzynarodowe, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności.
Prowadzone na kursie zajęcia –jak już wspomniano- miały nowatorski charakter i były swego rodzaju testem   na adaptację prawa wojennego w warunkach polskiej sztuki wojennej
i prawa wewnętrznego. Starano się wykorzystać  także wnioski i propozycje płynące z bogatej
i wartościowej literatury wojskowej.  Prof. K. Nożko  twierdził, że kierowanie się zasadą: lepiej nie naruszać zatwierdzonego planu, lepiej żyć w zgodzie z regulaminem, cechuje ludzi chwiejnych,
o słabym charakterze”. K. Nożko wyraźnie to potwierdza, że ci,  którzy boją  się  odpowiedzialności, nie mogą piastować stanowisk dowódczych. Również prof. J. Kunikowski, stwierdza: Jak wykazuje dotychczasowa praktyka badający (...)  problemy (obronności -przypis M. G.) wskazują na duże znaczenie istniejących i obowiązujących regulacji prawnych. Na dokumenty normatywne, zwłaszcza te, które determinują rozwój sił zbrojnych oraz określają podstawowe zasady przygotowania obronnego społeczeństwa. Regulacje prawne wpływają bowiem na współczesne uwarunkowania edukacyjne w społeczeństwie i wojsku, a także ukierunkowania badawcze w naukach wojskowych. Przydatność prawa wojennego w kształceniu oficerów oraz w   konstruowaniu doktryny obronnej, zdają się także  doceniać prof. prof. S. Koziej i B. Balcerowicz.
Konieczność planowania operacji wojskowych zgodnie z normami prawa wojennego została także dostrzeżona  przez inne ośrodki wojskowe. Świadczy o tym artykuł S. Filarego,
R. Szymańskiego pt. Z problematyki przygotowania i prowadzenia działań taktycznych
w aspekcie międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych.
Podając   pozytywne  przykłady dotyczące aspektów  kształceniu z prawa humanitarnego  oraz jego upowszechniania, należy powiedzieć o  problemach i niedociągnięciach. Niestety- z przykrością należy to stwierdzić- nie dopracowano się w Wojsku Polskim kompleksowego i spójnego systemu upowszechniania, kształcenia i szkolenia z międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Wymaga to od władz państwowych, dowódców wojskowych, uczelni wojskowych zdecydowanego działania i wydania określonych  decyzji zgodnych z postanowieniami  konwencji genewskich z 1949 r. i protokołów dodatkowych z 1977 r.  oraz kodeksem budapeszteńskim z 1994 r.
Wydaje się, że w przypadku szkolenia żołnierzy, instruktorów,  najbardziej pożądane byłoby wprowadzenie elementów prawa humanitarnego do szkolenia ogólnowojskowego
i taktycznego według zasad proponowanych przez MKCK. Instytucja ta podkreśla potrzebę przekształcenia przepisów prawa konfliktów zbrojnych (ponad 750 artykułów) na konkretne zasady   zachowania dowódców oddziałów taktycznych, operacyjnych oraz  żołnierzy w warunkach działań wojennych.  MKCK proponuje opracowanie konkretnych procedur operacyjnych, podręczników do taktyki, instrukcji do ćwiczeń i gier decyzyjnych. Postulaty takie także  formułował prof.
R. Jasica. Próby były czynione w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego  wieku przez dowództwo wojsk lądowych. Niestety próba nie powiodła się, jak wiele innych przy kolejnych fazach tzw. restrukturyzacji. Aby można było zrealizować  zasady proponowane przez MKCK, należy opracować podręcznik prawa wojennego dla sił zbrojnych  oraz nowe  instrukcje dla rodzajów wojsk i sił zbrojnych, które w sprawach dotyczących stosowania prawa humanitarnego odwoływałyby się  do podręcznika. Podręcznik taki byłby jednym z dokumentów  składowych   doktryny narodowej. Należy pokreślić, że  takie czynności zostały poczynione  w Marynarce Wojennej.
W 1999 r. opracowano „Poradnik prawny dowódcy okrętu”, który  odgrywa   ważną rolę edukacyjną i szkoleniową  w tym zakresie. Jest to zwarty i przejrzysty wykład prawa wojennego, dostosowany do potrzeb praktyki dowodzenia w Marynarce Wojennej RP w  warunkach sojuszniczych Paktu Północnoatlantyckiego  Odesłania do  źródeł prawa wojennego przy poszczególnych hasłach, a przede wszystkim merytoryczny zakres pracy, obejmujący całość wykładu prawa wojennego stanowią niezaprzeczalne walory, dzięki którym podręcznik może być niezbędną pomocą prawną nie tylko dla dowódców okrętów, ale  i innych dowódców wszystkich szczebli dowodzenia.. Pozycja ta stanowi również podręcznik dla słuchaczy kursów specjalistycznych, studiów wyższych i podyplomowych AMW.
Na szczególną uwagę zasługuje rozdział dwunasty podręcznika, w którym przedstawiono działania na rzecz przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego  konfliktów zbrojnych, tj. czynniki i środki, które powinny skłaniać  strony wojujące do przeciwdziałania naruszeniom prawa obowiązującego w konfliktach zbrojnych.
Na podstawie przeprowadzonych badań programów nauczania i obserwacji ćwiczeń, gier decyzyjnych można próbować sformułować  ogólne wnioski dotycząc  kształcenia. Otóż międzynarodowe prawo humanitarne konfliktów zbrojnych należy wyodrębnić jako oddzielny przedmiot kształcenia w akademiach, szkołach oficerskich i ośrodkach kształcenia. Po części zostało to zrealizowane w AON na studiach licencjackich  bezpieczeństwo narodowe.
Wydaje się, że istnieje potrzeba powrotu do pomysłu, jaki w połowie lat dziewięćdziesiątych XX w. proponował jeden z wykładowców Katedry Bezpieczeństwa i Prawa Międzynarodowego AON  na konferencji w Krakowie w 1996 r. Otóż, traktując akademie wojskowe, szkoły oficerskie i szkoły chorążych  jako główne, w skali sił zbrojnych, ośrodki nauczania prawa konfliktów zbrojnych, zaproponował, aby we wszystkich uczelniach utworzyć zakłady prawa wojennego i wojskowego, które miałyby funkcjonować samodzielnie albo w ramach katedr nauk humanistycznych. Zakłady te wzięłyby na siebie główny ciężar w zakresie kształcenia prawnego. Uważam, że to inicjatywa  godna  naśladowania i ponownego rozważenia.
Kształcenie z zakresu prawa konfliktów zbrojnych należy widzieć  
w szerszym ujęciu prawnym. Ogólna wiedza w zakresie prawa umożliwi lepsze zrozumienie istoty, zasad i norm międzynarodowego  prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Wiedzę teoretyczną zdobytą w czasie wykładów i seminariów studenci powinni doskonalić podczas ćwiczeń dowódczo-sztabowych. Aby   to zrealizować, należy uwzględnić przepisy prawa wojennego w założeniach do ćwiczeń, gier decyzyjnych i treningów sztabowych. W programach kształcenia i szkolenia należy także uwzględnić odpowiednią ilość godzin poświęconych  idei MKCK i statutowej działalności PCK oraz innych organizacji humanitarnych, co jest zgodne z programem i założeniami tzw. CIMIC (Civil Military Cooperation), czyli współpracy cywilno-wojskowej.
Dostosowywanie programów kształcenia do  standardów NATO nie dotyczy tylko mphkz. Problem ten ma charakter głębszy i dotyka także właśnie zrozumienia istoty CIMC. Niewątpliwie te obszary działalności wojskowej są ze sobą związane. Przyświeca im  owa zasada humanitaryzmu, tak znacząco  podnoszona we współczesnych  założeniach doktrynalnych Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Obecnie obowiązujące programy kształcenia, co słusznie podkreślają autorzy opracowania wydanego w AON, nie zapewniają przygotowania kadry zawodowej do zrozumienia CIMIC jako zjawiska psychospołecznego i organizacyjnego. CIMIC to system sprawnego i efektywnego działania, oparty na głębokiej wiedzy politologicznej, prawnej, socjologicznej oraz z zakresu geografii,  kulturoznawstwa i etnografii.
Kształcenie programowe w akademiach i szkołach oficerskich nie jest jedyną formą upowszechniania i nauczania  prawa w siłach zbrojnych RP. Problematyką tą zajmują się także niektóre instytucje  MON, takie jak: przede wszystkim Departament Wychowania i Promocji Obronności oraz Departament Prawny, Departament Współpracy Międzynarodowej, Zarząd Wojskowej Służby Zdrowia i Generalny Zarząd Zasobów Osobowych (P1). Ministerstwo Obrony Narodowej współpracuje z PCK i MKCK w organizowaniu kursów prawa wojennego,
w rozpowszechnianiu publikacji oraz materiałów szkoleniowych.  Współpraca taka wynika
z podpisanych porozumień.
W praktyce szkolenie w zakresie międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych jest w siłach zbrojnych zróżnicowane i oparte na zasadzie, że każdy członek sił zbrojnych musi się orientować, co jest konieczne w związku z pełnioną przez niego funkcją.
O obszarze wiedzy decydują opracowane programy szkolenia, jednak to dowódca odpowiada za przestrzeganie prawa konfliktów zbrojnych przez swoich podwładnych i to on decyduje o tym,
co powinni oni umieć.W 1999 r. Departament Społeczno-Wychowawczy MON zaproponował powołanie w jego strukturach Wydziału Upowszechniania i Implementacji Międzynarodowego Prawa Konfliktów Zbrojnych. Struktura wydziału obejmowałaby trzech oficerów i pracownika cywilnego. Wydział miał się zajmować:
opracowywaniem dokumentów normujących upowszechnianie i implementację międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych w resorcie obrony, opiniowanie projektów regulaminów, wytycznych, podręczników dotyczących stosowania elementów prawa wojennego w procesie szkolenia wojsk, zadań sztabów i służb
w procesie planowania operacyjnego i prowadzenia działań bojowych, programów kształcenia szkolnictwa wojskowego w tym zakresie;
upowszechnianiem międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych poprzez prowadzenie działalności wydawniczej, przygotowanie materiałów dydaktycznych, organizowanie kursów dla oficerów odpowiedzialnych za szkolenie,
doskonaleniem kwalifikacji doradców prawnych ds. prawa konfliktów zbrojnych (takie stanowiska miały powstać -lub obowiązki miały zostać powierzone oficerom sztabów- od szczebla rodzaju wojsk do samodzielnego batalionu-kompanii),
udziałem w przygotowaniu ćwiczeń wojskowych z zastosowaniem elementów prawa konfliktów zbrojnych,
współpracą z innymi instytucjami wojskowymi zajmującymi się prawem konfliktów zbrojnych oraz koordynacją ich działań,
współpracą z instytucjami odpowiedzialnymi za organizowanie ochrony obiektów kulturalnych i zabytków,
prowadzeniem i zlecaniem prac badawczych dotyczących stosowania prawa konfliktów zbrojnych w naszych siłach zbrojnych (wykorzystując potencjał uczelni wojskowych i cywilnych),
analizowaniem doświadczeń misji pokojowych w zakresie stosowania międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych,
analizowaniem doświadczeń innych armii w zakresie upowszechniania
i implementacji międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych,
współpracą z mediami wojskowymi i cywilnymi na rzecz upowszechniania prawa konfliktów zbrojnych,
organizowaniem współpracy międzynarodowej w ramach zadań wydziału,
organizowaniem  współpracy z PCK i MKCK.
Należy  ponownie  zastanowić się nad powołaniem takiej lub podobnej komórki organizacyjnej do spraw wdrażania i stosowania prawa wojennego. Wydziały takie (komórki organizacyjne) można byłoby powołać przy Dowództwach Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej, na bazie wydziałów wychowawczych lub współpracy cywilno-wojskowej. Oficerów z wykształceniem humanistycznym (prawniczym, administracyjnym, politologicznym) można byłoby przeszkolić, np. w podyplomowym studium prawa konfliktów zbrojnych w AON lub na innych specjalistycznych studiach.
W przypadku szkolenia żołnierzy  należy zapoznać ich z podstawowymi  normami:
wolno atakować tylko nieprzyjacielskich kombatantów i nieprzyjacielskie cele wojskowe,
należy oszczędzać nieprzyjacielskich kombatantów, którzy się poddają, rozbroić ich i traktować w sposób humanitarny,
należy zbierać i opatrywać nieprzyjacielskich rannych, chorych kombatantów i przekazywać ich swemu przełożonemu lub personelowi medycznemu,
nie wolno atakować osób cywilnych, należy traktować je humanitarnie
i chronić przed złym traktowaniem,
nie wolno atakować, niszczyć ani kraść własności cywilnej,
nie wolno atakować, niszczyć obiektów obrony cywilnej, obiektów kulturalnych oraz obiektów zawierających niebezpieczne siły,
należy szanować osoby oznaczone znakami rozpoznawczymi służby medycznej i  personelu duchownego, obrony cywilnej, chroniącymi dobra  kulturalne
W 1998 r.  proponowano  wprowadzenie prawa wojennego do szkolenia ogólnowojskowego w siłach zbrojnych. Propozycje tematów i szczegółowe zagadnienia opracowano i przedstawiono w „Przeglądzie Wojsk Lądowych”. Były to następujące tematy
i zagadnienia:  
1. Podstawowe źródła, zasady i normy prawa wojennego:
1.1.    Źródła współczesnego prawa wojennego.
1.2.    Podstawowe normy prawa wojennego mające zastosowanie w konfliktach zbrojnych.
1.3.    Zasady prawa wojennego: konieczność1.4.     wojenna (wojskowa), humanitaryzm
i proporcjonalność1.5.    .
2. Cele wojskowe według zasad prawa wojennego:
2.1. Siły zbrojne i kombatanci.
2.2. Urządzenia, obiekty i stanowiska wojskowe.
2.3. Inne obiekty i urządzenia, które wnoszą istotny wkład do działalności wojskowej i których     unieszkodliwienie lub całkowite zniszczenie daje określoną korzyść wojskową.
3. Podstawowe kategorie osób podlegających ochronie międzynarodowego prawa     humanitarnego konfliktów zbrojnych:
3.1. Osoby cywilne.
3.2. Wojskowa i cywilna służba medyczna.
3.3. Personel duchowy.
3.4. Personel przydzielony do strzeżenia obiektów kulturalnych.
3.5. Personel obrony cywilnej.
4. Podstawowe kategorie obiektów podlegających ochronie:
4.1. Obiekty służby medycznej.
4.2. Obiekty kulturalne oznakowane.
4.3. Obiekty kulturalne i obiekty kultu religijnego.
4.4. Obiekty obrony cywilnej.
4.5. Budowle lub urządzenia zawierające niebezpieczne siły.
4.6. Strefy: sanitarne, zneutralizowane, miejscowości niebronione i strefy zdemilitaryzowane.
5. Traktowanie ofiar wojny:
5.1. Traktowanie rannych i chorych.
5.2. Sposób postępowania z osobami wziętymi do niewoli.
5.3. Status jeńców wojennych.
5.4. Postępowanie z osobami cywilnymi podlegającymi internowaniu.
5.5. Postępowanie ze zmarłymi.
5.6. Poszukiwanie ofiar wojny.
6. Dokumenty tożsamości:
6.1. Karty tożsamości.
6.2. Tabliczki tożsamości.
6.3. Karta o wzięciu do niewoli.
7. Ograniczenia dotyczące środków walki zbrojnej:
7.1. Ograniczenia w stosowaniu broni konwencjonalnej.
7.2.  Ograniczenia w  stosowaniu broni jądrowej
7.3. Zakazy dotyczące użycia broni chemicznej i biologicznej
8. Zabronione metody walki zbrojnej:
8.1. Gwarancje podstawowe.
8.2. Podstawowe zakazy w metodach walki.
8.3. Zabronione treści wojny psychologicznej.
9. Prawo operacji pokojowych ONZ:
9.1. Wybrane elementy międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów     zbrojnych istotne     z punktu widzenia operacji pokojowych.
9.2. Międzynarodowe prawo praw człowieka. Wybrane problemy.
9.3. Prawo użycia broni.
10. Odpowiedzialność karna sprawców zbrodni wojennych, zbrodni przeciwko     pokojowi i ludzkości:
10.1. Katalog przestępstw wojennych ustalonych po II wojnie światowej.
10.2. Współczesne zasady międzynarodowej odpowiedzialności karnej.
10.3. Ustawodawstwo polskie w przedmiocie ścigania i karania sprawców zbrodni wojennych.
10.4. Odpowiedzialność dowódcy za stosowanie i przestrzeganie prawa     humanitarnego     konfliktów zbrojnych.
Wydaje się, że szkolenie w zakresie międzynarodowego prawa humanitarnego, niezależnie od tego do jakiej grupy żołnierzy jest kierowane, musi zmierzać do osiągnięcia podstawowych trzech  celów:
zapoznanie uczestników szkolenia z obowiązującymi normami międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych,
uświadomienie uczestnikom szkolenia obowiązku przestrzegania norm prawa konfliktów zbrojnych,
wykazanie uczestnikom szkolenia, że znajomość norm i zasad prawa wojennego oraz stosowanie ich w czasie konfliktu zbrojnego przyczynia się do jego humanizacji. W myśl zasady, że nawet wojny mają ograniczenia.  
Szkolenie można zindywidualizować, zwracając uwagę na poszczególne korpusy osobowe, rodzaje sił zbrojnych, wykwalifikowany personel medyczny i duchowy, aż do specjalistycznej i szerokiej wiedzy w odniesieniu do oficerów sztabowych. Każdy uczestnik  musi być przekonany o celowości takiego szkolenia. Trzeba mu uświadomić, że nieprzestrzeganie prawa wojennego prowadzi do brutalizacji konfliktu i osłabienia dyscypliny wojskowej. Prawo wojenne, tak jaka każda inna gałąź prawa, nie jest skuteczne, jeśli nie jest przestrzegane. Niewątpliwie w trakcie szkolenia pomocne będą przepisy kodeksu karnego.
W przypadku naszych sił zbrojnych, gdzie kodeks karny w artykułach
117-126 zawiera katalog przestępstw przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstwa wojenne, jest  wręcz obowiązkiem uwzględnienie tych przypisów  w programach szkolenia.  Prawo konfliktów zbrojnych jest tą dziedziną prawa, która jest  związana  z działalnością bojową wojsk, dlatego nie chodzi tylko o teoretyczną znajomość, a przede wszystkim o praktyczne stosowanie
w czasie działań zbrojnych.
Podstawowe materiały i zwięzły zbiór informacji do nauczania prawa konfliktów zbrojnych zawierają opracowania wydawane przez Departament Wychowania i Promocji Obronności MON. Warto wskazać iż departament w ostatnich latach stał się jednym
z głównym w skali sił zbrojnych RP wydawcą publikacji na temat prawa humanitarnego.
Są to następujące pozycje:
- F. de Mulinen, „Podręcznik prawa wojennego dla sił zbrojnych”,
(1995 r. – nakład 3000 egz., wznowiony w 1998 r. – nakład 3000 egz.);
- K. Parulski, „Użycie broni przez żołnierzy Wojska Polskiego w świetle obowiązującego prawa          Rzeczypospolitej Polskiej”, (1998 r.- nakład 3000 egz.);
S. M. Przyjemski, „Prawo karne w wojsku. Vademecum dowódcy”, (nakład 3000 egz.,             wznowienie 1999 r., nakład 1500 egz.);
- M. Flemming, „ Jeńcy wojenni. Studium prawno-historyczne” (2000 r., - nakład
1000     egz.);
Materiał szkoleniowy dla instruktorów do nauczania prawa wojennego, pod red.       
P. Żarkowskiego i D. Radziwiłowicza, ( 2002 r., -nakład 1000 egz.);
Polska wersja filmu szkoleniowego przygotowana na zlecenie MKCK
pt. „Walcząc zgodnie z zasadami” (2000 r., nakład 1000 kopii).
Ponadto w latach 1997-2000 w wyniku współpracy Delegatury MKCK ds. Europy Środkowej i Wschodniej w Budapeszcie z   Departament Wychowania i Promocji Obronności MON zostały zorganizowane dla sił zbrojnych RP  przedsięwzięcia szkoleniowe w postaci kursów  prawa wojennego. Przedsięwzięcia te zostały  zrealizowane m.in. dzięki podpisanemu w dniu
31 maja 1999 r. porozumieniu między ministrem obrony narodowej   RP a MKCK
o współpracy w dziedzinie upowszechniania międzynarodowego prawa humanitarnego problematyką mphkz i pozyskanie młodych prawników, oficerów wojska, policji, straży pożarnej do jej upowszechniania.
Wojsko Polskie od 1990 r. zrobiło wiele w zakresie upowszechniania międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych, idei poszanowania godności człowieka i cywilnej kontroli nad armią. . Jednak wiele pracy czeka nas jeszcze  w obszarze zbudowania spójnego systemu  kształcenia  i szkolenia.
A zatem należy zorganizować kształcenie  na poziomie akademickim oraz szkolenie dla dowódców plutonów i drużyn. Zorganizować przy Sztabie Generalnym Wojska Polskiego wydział ds. prawa konfliktów zbrojnych zajmujący się  włączaniem prawa konfliktów zbrojnych do ćwiczeń i treningów  sztabowych oraz ćwiczeń z wojskami. Dążyć do ustanowienia w jednostkach wojskowych specjalisty, oficera ds. prawa konfliktów zbrojnych, który byłby odpowiedzialny za szkolenie, wdrażanie w  założeniach do ćwiczeń elementów prawa konfliktów zbrojnych
i szeroko pojętą edukację w tym zakresie z oficerami, chorążymi, podoficerami, żołnierzami  i pracownikami cywilnymi.
Opracować materiały dydaktyczne i szkoleniowe wykorzystując doświadczenia
z Afganistanu i Iraku. Wprowadzić obowiązkowe (zwiększone) ilości godzin prawa konfliktów zbrojnych w programach szkolenia kadry  w jednostkach liniowych. Wprowadzić wymóg zaliczania prawa konfliktów zbrojnych, jako oddzielnego przedmiotu w akademiach wojskowych
i szkołach oficerskich, szkołach chorążych  na wszystkich kierunkach studiów zgodnie
ze standardami natowskimi.
Przy opracowywaniu programów kształcenia i szkolenia należy zwrócić uwagę na zakres przedmiotowy i podmiotowy znajomości międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Należy także dążyć przede wszystkim do włączenia prawa konfliktów zbrojnych do szkolenia ogólnowojskowego, taktycznego i strzeleckiego.
W trybie pilnym należy opracować podręcznik prawa wojennego dla sił zbrojnych oraz rodzajów wojsk  oraz opracować brakujące instrukcje. Należy  dokonać selekcji obowiązujących instrukcji, regulaminów i nieaktualne  wycofać  z użytku.
Pragnę w tym miejscu zacytować słowa prof. Imberta, który na międzynarodowej konferencji adwokatów w 1996 r. w Krakowie powiedział, że samo podpisanie i ratyfikacja międzynarodowej konwencji- to dopiero początek drogi do rzeczywistego przestrzegania jej postanowień. Według Imberta konwencje mówią, czego nie wolno robić, a nie co trzeba. Dlatego też niezwykle istotna jest informacja i edukacja, rozwój  etyki praw człowieka, a często również zmiana mentalności ludzi władzy, osób sprawujących władzę dowódczą na różnych szczeblach dowodzenia i zwykłych obywateli -żołnierzy.  Wydaje się, że nastąpił moment, w którym wszyscy, od  szeregowca do najwyższego rangą generała, zrozumieli, iż obecnie Siły  Zbrojne RP nie są w stanie funkcjonować bez poszanowania reguł prawnych, które formułują normy konstytucyjne, konwencje międzynarodowe i inne akty normatywne.
Za nieprzestrzeganie tych norm  ponosi się pełną odpowiedzialność dyscyplinarną i  karną. Chcemy, aby to było żelazną zasadą szkolenia w siłach zbrojnych. Zasada ta powinna być  regułą postępowania w każdym przypadku użycia sił zbrojnych w konfliktach zbrojnych, sytuacjach kryzysowych, a nawet w  wypadku udziału wojska w misjach pokojowych.
Trzeba pamiętać, że nawet wojska ONZ i NATO w ramach przywracania pokoju, chcąc czy nie, wykonują czasem zadania wynikające z okupacji pokojowej. W związku z tym przestrzeganie norm międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych, międzynarodowych standardów praw człowieka,  staje się obecnie dla każdej armii wizytówką jej sprawności bojowej, dyscypliny i morale, a także świadczy o jej pokojowym  nastawieniu.
Na wojsko warto także spojrzeć nie  tylko pod kątem znajomości międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych, ale i pod kątem upowszechniania i przestrzegania    innych gałęzi prawa.
Wiadomo, że służba wojskowa jest  służbą państwową szczególnego rodzaju.  Znajduje to zresztą wyraz w odrębnym unormowaniu aktami prawnymi większości zagadnień wynikających
z tej służby. W wojsku dyscyplina i podporządkowanie są wyeksponowane w sposób znacznie silniejszy niż to jest możliwe i potrzebne w innych rodzajach służby. Może to powodować naruszanie prawa i wolności obywatelskich, a stosunkowo trudno bronić się przed tymi naruszeniami. Podstawowym zadaniem przeciwdziałającym tym mechanizmom jest nauczanie
i upowszechnianie prawa – stosownie do stwierdzenia prof. T. Jasudowicza, iż człowiek bez znajomości należnych mu praw i wolności  nie jest w stanie zadbać o własną godność i rozwój osobowości, ani odpowiedzialnie i skutecznie współuczestniczyć w kształtowaniu społeczeństwa
i państwa. Można w tym miejscy także przywołać słowa prof. A. Burdy, wybitnego prawnika konstytucjonalisty, który twierdził, że w państwie gdzie jest źle z prawem, jest źle
z wychowaniem. Należy stwierdzić, że słowa te są   aktualne szczególnie w okresie transformacji ustrojowej.
W 1996 r.  Robert E. Hunter, ambasador USA przy NATO, stwierdził, że na zapewnienie właściwej roli wojska  w społeczeństwie demokratycznym składa się wiele elementów, ale dziewięć z nich jest szczególnie istotnych.
Po pierwsze, to konstytucja i ustawodawstwo zwykłe, jasno określające obowiązki
i uprawnienia władz wykonawczych oraz ustawodawczych w     czasie pokoju i wojny -     wraz   z systemem kontroli i zachowania równowagi.
Po drugie, prymat cywilów   w ministerstwie obrony narodowej i wszelkich strukturach     wojskowych.
Po trzecie, kontrola parlamentu nad armią.
Po czwarte, stworzenie stałego zawodowego personelu w parlamencie, znającego się na     sprawach wojskowych, o których ma on informować członków     parlamentu.
Po piąte, przejrzystość planów budżetowych i obrony.
Po szóste, rozwój kadry cywilnych ekspertów ds. bezpieczeństwa w rządzie i poza nim.
Po siódme, edukacja armii na temat roli wojska w społeczeństwie demokratycznym.
Po ósme, otwarta, ogólnonarodowa debata poprzedzająca wszelkie decyzje dotyczące     bezpieczeństwa narodowego i kwestii militarnych.
Po dziewiąte, rzetelny i skuteczny system sprawiedliwości w wojsku na     wszystkich     szczeblach, ustalający standardy postępowania i dyscypliny.
W podobnym tonie wypowiadał się Jeffrey Simon, pracownik naukowy Instytutu Studiów Strategicznych w Narodowym Uniwersytecie Obrony USA, który w 1995 r. stwierdził,
że  niezbędnym kryterium dla członkostwa w NATO są sukcesy w zakresie:
demokratycznej transformacji instytucji politycznych,
prywatyzacja gospodarki,
efektywna, demokratyczna i cywilna kontrola nad bezpieczeństwem     narodowym,
odpowiedni potencjał militarny i stopień interoperacyjności,
a także poszanowanie praw człowieka .
Są to opinie wybitnych ekspertów, które należy traktować jako strategiczne drogowskazy. Dlatego też system przestrzegania prawa i ochrona praw człowieka stają się, obok potencjału militarnego, drugim istotnym czynnikiem budującym nasz prestiż w NATO. Nietrudno zauważyć, że poszanowanie praw człowieka jest elementem o wiele mniej kosztowniejszym  niż wszystkie inne,  wynikające z procesu integracji.
Tak więc, jeśli nie będzie poszanowania praw człowieka w czasie pokoju,
w codziennej służbie wojskowej, to nie miejmy złudzeń i nie liczmy na przestrzeganie norm prawa humanitarnego w czasie konfliktu zbrojnego, czy w czasie innych misji wojskowych.  Natomiast sam proces upowszechniania międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów  zbrojnych będzie miał wyłącznie i tylko charakter propagandowej  wrzawy.
Na koniec warto przytoczyć jeszcze jeden argument wskazujący na   konieczność przestrzegania prawa konfliktów zbrojnych, na który wskazuje niemiecki podręcznik prawa wojennego. Otóż podręcznik dostrzega, że współczesna  wojna ma charakter medialny. Dlatego też,  wymieniając  argumenty na rzecz przestrzegania prawa wojennego na pierwszym miejscu wyróżnia opinię publiczną i środki masowego przekazu. A zatem jeśli kogoś nie przekonują przepisy prawa wojennego to odpowiednie uzasadnienie dla ich wyegzekwowania  dają  nam  środki masowego  przekazu.


Naszą witrynę przegląda teraz 44 gości 

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisach, dostosowania ich do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.Dalsze korzystanie z naszych serwisów internetowych, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.polityka prywatnościo.

Akceptujesz pliki cookie?

EU Cookie Directive Module Information